Ja w wieku 45 lat – dlaczego stworzyłem swoją prywatną wizję strategiczną

To jedno z ważniejszych działań, jakie podjąłem i uważam, że Ty też powinieneś o tym pomyśleć.

Tak jak niektóre firmy opracowują swoją wizję strategiczną (czyli jak chcą, żeby wyglądała ich firma w dłuższej perspektywie czasowej), tak samo ja mam swoją wizję, którą przyjąłem na rok 2030.

Co się wydarzy w roku 2030?

Czas jest ograniczony

Covid pokazał, że wielu rzeczy nie da się przewidzieć. Jednak jest kilka pewnych informacji:

  1. Będę miał 45 lat
  2. Będę miał co najmniej 3 dzieci (z czego dwoje będzie już nastolatkami)
  3. Mój staż małżeński to będzie już 15 lat (ponad 2 razy więcej niż obecnie)

Uświadomienie sobie jak dużo się zmieni przez te kilka lat samo w sobie jest już motywujące. Małe jak na razie dzieci będą już wchodziły w wiek z zupełnie innymi problemami. Ja będę już w wieku, który kiedyś wydawał mi się baaaardzo odległy. A staż małżeński 15 lat, to też już niezły dorobek. No dobrze, ale odchodząc od tych wizualizacji chciałbym Ci wyjaśnić, dlaczego tworzę coś, co ma przeraźliwą nazwę “wizja strategiczna”.

Po co mi osobista wizja strategiczna?

Bardzo często ludzie funkcjonują z dnia na dzień – bez celu. Albo też wyznaczają sobie cele (tylko trochę nie wiadomo skąd). Proces, który opracowałem dla siebie, ma zupełnie inne założenia (będę je odkrywał w kolejnych artykułach).

Dokąd iść

Pierwszym i najważniejszym krokiem jest właśnie opracowanie wizji strategicznej. Czyli kim będę i jaki będę w roku 2030 roku.

Ta wizja, to dla mnie papierek lakmusowy. Wydrukowana wisi w różnych miejscach, aby o niej cały czas pamiętać. Ale przede wszystkim ta wizja to coś w rodzaju punktu odniesienia decyzji, jakie podejmuję każdego dnia.

Tak więc chcąc w 2030 roku być w miejscu, które sobie wyznaczyłem chcę się trzymać jasno określonych zasad. Jeśli mam do podjęcia decyzję i jest ona w sprzeczności z wizją, to znaczy, że powinienem zrezygnować z tego działania, które nie przybliża mnie do celu.

Jak wygląda moja wizja strategiczna?

Moja wizja strategiczna nie jest oparametryzowana i bardzo szczegółowa. Jak sama nazwa wskazuje wizja to pewien stan, do którego dążę.

Całej mojej wizji nie chcę tutaj podawać (jest mocno prywatna). Ale odsłonię rąbka tajemnicy, żeby łatwiej było Ci zrozumieć, jak to wygląda.

Przede wszystkim podzieliłem sobie moją wizję na kategorie. Są nimi:

  1. Małżeństwo. Ja jako mąż.
  2. Ojcostwo. Ja jako tata.
  3. Głowa rodziny
  4. Zdrowie
  5. Finanse
  6. Praca
  7. Rozwój

Każdą kategorię rozpisałem w kilku prostych zdaniach. W przypadku Ojcostwa zastanawiałem się nad tym kim chcę być dla moich dzieci, które będą miały wtedy 13, 11 i 9 lat.

Przykładowe punkty, jakie wypisałem sobie w tej kategorii:

  • Mam zbudowaną silną relację z dziećmi, opartą na zaufaniu
  • Mam czas dla moich dzieci i poświęcam im uwagę
  • Jestem obecny w ich życiu, nie jestem ojcem, który cały czas pracuje i na nic nie ma czasu
  • Towarzyszę im w rozwoju i pozwalam popełniać błędy
  • Pomagam im poznawać świat, odkrywać nowe rzeczy, doświadczać życia

Zwróć uwagę, że każdy z tych punktów jest zapisany w czasie teraźniejszym. Jest to celowy zabieg, bo skuteczniej oddziałuje na nasz mózg.

Każdą z kategorii mam rozpisaną w tym schemacie. W sumie cała moja wizja mieści się na jednej kartce A4.

Jak możesz stworzyć swoją wizję strategiczną?

Przede wszystkim bądź świadomy, że takiej wizji nie stworzysz w ciągu 1 dnia. Jest to proces i potrzeba odrobiny cierpliwości.

Poniżej przedstawiam skrócony opis w krokach jak to zrealizować:

  1. Obierz horyzont czasowy (czyli na jaki rok robisz wizję)
    Ja przyjąłem rok 2030, bo to dla mnie okrągła data: będę miał 45 lat i 15 lat małżeństwa. Do tego horyzont 9 lat już wymusza działania strategicznego.
  2. Rozpisz sobie fakty, w jakim miejscu będziesz w tym roku
    Ile będziesz miał lat, w jakim wieku będą Twoje dzieci (o ile je masz), ile lat będzie miała Twoja żona/mąż (o ile ją masz). To wszystko pozwoli Ci trochę bardziej wyobrazić sobie tę sytuację.
  3. Patrząc na fakty, które wypisałeś zastanów się, jaki chciałbyś być i gdzie chciałbyś być
    Wypisz sobie na kartce wszystkie hasła, które przychodzą Ci do głowy.
    Możesz do tego wykorzystać kategorie tzw. koła życia (pisałem o tym tutaj (klik)
  4. Przeanalizuj efekty burzy mózgów
    Przeczytaj na spokojnie wszystko, co zapisałeś. Jeśli jakiś pomysł wydaje Ci się niepotrzebny skreśl, albo weź w nawias.
    Pogrupuj wszystkie hasła – stwórz swoje kategorie główne.
  5. Zapisz wizję w czasie teraźniejszym
    To bardzo ważne – zamiast pisać “będę zdrowy”, napisz – “jestem zdrowy”.
  6. Przeczytaj swoją wizję strategiczną i daj sobie czas.
    Przeczytaj jeszcze raz całą wizję strategiczną i zastanów się czy to na pewno jest miejsce, w którym chciałbyś być. Czy chcesz, aby tak wyglądało Twoje życie w założonym czasie.
    Wydrukuj wizję, powieś ją w widocznym miejscu, a najlepiej codziennie rano czytaj.
    Po tygodniu wróć do niej, żeby wprowadzić potencjalne zmiany.

Wizja strategiczna zrobiona i co dalej?

To pierwszy krok, ale najważniejszy. Możesz sobie pogratulować, bo na pewno jesteś w bardzo wąskim, wręcz elitarnym gronie osób, które tworzą wizję swojej przyszłości – działają więc w sposób proaktywny (więcej o tym znajdziesz tutaj).

Zanim przejdziemy dalej, codziennie rano zaczynaj dzień od przeczytania tej wizji. Chodzi o to, żebyś coraz bardziej się z nią utożsamiał – chciał być w tym konkretnym miejscu, które sobie zdefiniowałeś.

Podejmując codzienne decyzje (małe i duże) analizuj je właśnie pod kątem wizji, do której zmierzasz.

Przykład: jeśli w twojej wizji jest zabezpieczenie finansowe rodziny oszczędnościami w kwocie X, to pytanie, czy kupowanie rzeczy, których nie potrzebujesz przybliża Ciebie do tego miejsca.

Wizja staje się więc papierkiem lakmusowym Twoich decyzji.

Na zakończenie

Kolejne kroki procesu będę opisywał w następnych artykułach.

Jestem jednak bardzo ciekawy Twojej opinii: jak Ci się podoba sam pomysł stworzenia wizji, czego się obawiasz i czy podejmiesz wyzwanie.

Ważne jest dla mnie, żeby z treściami, jakie tworzę dotrzeć do jak największej grupy osób. Pomożesz mi w tym udostępniając artykuł, czy będąc aktywnym w moich mediach społecznościowych (linki po prawej stronie).

Udostępnij